GRUPA SPOTKANIOWA SPR

Należymy do:

"Tęczowy Piątek" w niektórych mediach i co można z tym zrobić

Jeśli wierzyć niektórym mediom, 26 października w szkołach organizujących Tęczowy Piątek doszło do indoktrynacji, nieszczęścia i ataku na konstytucję jednocześnie. Mniej stonowane doniesienia o Tęczowym Piątku - rozebrane na czynniki pierwsze - SPR poleciło uwadze Rady Etyki Mediów, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, Konferencji Mediów Polskich oraz Press Club Polska.

Uwagę SPR przykuły publikacje w mediach elektronicznych, z których pochodzą fragmenty przytoczone w poniższym pliku.

Fragmenty publikacji o Tęczowym Piątku.p
Adobe Acrobat Document 526.0 KB

Prosząc ww. podmioty i organizacje o zajęcie stanowiska wobec wskazanych przez SPR doniesień o Tęczowym Piątku, wskazano poniższe okoliczności.

1) Przypisanie organizacji Tęczowego Piątku Kampanii Przeciw Homofobii (a ponadto, w jednym przypadku „środowiskom LGBT” oraz „tęczowemu diabłu”), nie zaś uczennicom, uczniom, nauczycielom i nauczycielkom, a także innym osobom (np. rodzicom), które organizowały Tęczowy Piątek w poszczególnych szkołach. Tymczasem wystarczyło zapoznać się ze stroną https://kph.org.pl/zorganizuj-teczowy-piatek-w-swojej-szkole/, aby ustalić, że:

  • Tęczowy Piątek mogą w danej szkole zorganizować wyłącznie „nauczyciel lub nauczycielka, inne osoby z kadry nauczającej bądź administracji, uczniowie i uczennice, rodzice” (a nie Kampania Przeciw Homofobii), przy czym „w przypadku rodziców oraz uczniów i uczennic konieczne jest podanie kontaktu do nauczyciela bądź nauczycielki, który_a będzie odpowiadał_a za organizację wydarzenia w szkole”, a „w przypadku braku takiego kontaktu” Kampania Przeciw Homofobii była zobowiązana „skontaktować się ze szkołą i uzyskać zgodę na przesłanie materiałów edukacyjnych”,
  • termin nadsyłania zgłoszeń o chęci zorganizowania Tęczowego Piątku upłynął 01 października br.,
  • „o tym, jak będzie wyglądał Tęczowy Piątek, decyduje nauczyciel_ka wraz z uczniami i uczennicami”,
  • udział Kampanii Przeciw Homofobii polega na przesłaniu do danej szkoły, po otrzymaniu zgłoszenia jw., „zestawu bezpłatnych materiałów, czyli: trzy rodzaje plakatów z napisami: »Jestem wspierającą nauczycielką«, »Jestem wspierającym nauczycielem«, »Nasza szkoła jest przyjazna wszystkim uczniom i uczennicom«, przypinki ze znakiem ruchu sojuszniczego, materiały edukacyjne w postaci broszurek i publikacji: »Młodzież LGBTQ w mojej szkole może na mnie liczyć! Przewodnik dla nauczycieli i nauczycielek« »Ramię w ramię po równość. Jak być sojusznikiem i sojuszniczką osób LGBT« »My rodzice. Pytania i odpowiedzi rodziców lesbijek, gejów i osób biseksualnych«”.

 

2) Twierdzenie, że osoby organizujące Tęczowy Piątek działają „w tajemnicy przed rodzicami”, chcą „narzucać poglądy dzieciom bez pytania o zgodę rodziców”, co stanowi „podłe zachowanie”, a Tęczowy Piątek „nie był uzgadniany z rodzicami” i stanowi „samowolkę” – przy czym publikacje, w których postawiono ten zarzut, zostały tak sformułowane, jakby odpowiedzialność za powyższe obciążała Kampanię Przeciw Homofobii.

3) Twierdzenie, że osoby organizujące Tęczowy Piątek zostaną „wpuszczone” do szkół, względnie „wdzierają się na siłę” do szkół.

4) Nazwanie osób organizujących Tęczowy Piątek:

  • „lewackimi ideologami”,
  • „zdemoralizowanymi propagatorami ideologii LGBT”,
  • „niszczycielami cywilizacji chrześcijańskiej”,
  • „deprawatorami”,
  • „demoralizatorami”,
  • „homo-indoktrynatorami”,
  • „genderystami”,
  • „homoseksualnymi deprawatorami”,
  • „neomarksistowskimi barbarzyńcami”,
  • „homoaktywistami”,
  • „dewiacyjnymi środowiskami homoseksualnymi”.

 

5) Nazwanie Tęczowego Piątku:

  • „akcją agitacyjną”,
  • „fałszywą ideologią”,
  • „homozajęciami demoralizującymi i seksualizującymi dzieci”,
  • „homoseksualną indoktrynacją wśród dzieci”,
  • „homopropagandą”,
  • „homoindoktrynacją”,
  • „propagandą LGBT”,
  • „ohydną kampanią promującą dewiację”,
  • „ewidentnym przykładem deprawacji”,
  • „formą homorewolucji”,
  • „homoterrorem”,
  • „promowaniem tęczowej ideologii wśród dzieci”,
  • „homoseksualnym plugastwem”,
  • „próbą promowania ideologii LGBT wśród dzieci”,
  • „indoktrynacją dzieci”,
  • „szerzeniem indoktrynacji dzieci i młodzieży”,
  • „bezczelną indoktrynacją”,
  • „całodzienną indoktrynacją i zaśmiecaniem wyobraźni”,
  • „indoktrynacyjną akcją środowisk LGBT w polskich szkołach”.

 

6) Stwierdzenie, że Tęczowy Piątek:

  • polega na „wkładaniu dzieciom” do głów „kłamstw o ludzkiej seksualności”,„kłamstwie”, przed którym dzieci muszą być chronione przez państwo, „karmieniu młodzieży ideałami LGBT” oraz wywieszeniu w szkołach „deprawujących młodzież plakatów i gadżetów”,
  • ma za cel „podważenie sensu tradycyjnej rodziny jako właściwej formy wspólnego życia”, w efekcie czego „związki między ludźmi jawią się tu nie jako nastawione na prokreację i wychowywanie potomstwa, ale jako ukierunkowane na realizowanie popędu seksualnego”, żeby „ludzi z tą homopropagandą oswajać” oraz „oswojenie dzieci z pojęciem „homoseksualizm” oraz różnego rodzaju dewiacjami seksualnymi”.

7) Przedstawianie Tęczowego Piątku jako zagrożenia poprzez użycie – niezależnie od przytoczonych powyżej określeń i zarzutów – następujących zwrotów:

  • „Rodzice! Pilnujcie swoich dzieci”,
  • „Rodzice w całej Polsce zaniepokojeni. Chcą obronić dzieci przed tą fałszywą ideologią”,
  • „rodziców zachęcamy do zachowania czujności i sprzeciwu”
  • „[osoby organizujące Tęczowy Piątek] atakują polskie szkoły”,
  • „rodzice są oburzeni”.

 

8) Nazwanie homoseksualności „dewiacją”, „dewiacją seksualną” oraz „zaburzeniem i odchyleniem od normy”. 

9) Zaprzeczenie aby „istniało coś takiego jak homofobia”.

10) Przypisywanie „środowiskom reprezentującym mniejszości seksualne” tego, że „najchętniej wdarły by się już do przedszkoli, aby robić wodę z mózgu wśród dzieci. Ich usta pełne są pięknych haseł o tolerancji i poszanowaniu każdego człowieka. Każdy wie, że pod tą przykrywką przemycane są hasła, które mają gloryfikować inność seksualną”.

11) Przygotowanie publikacji bez użycia informacji o przebiegu poprzednich edycji Tęczowego Piątku (w 2016 i 2017 roku) w jakiejkolwiek szkole, a także bez informacji o przebiegu tegorocznego Tęczowego Piątku.

Co więcej: wszystkie powyższe spostrzeżenia odnoszą się do fragmentów publikacji, które nie są cytatami ani zrelacjonowanymi wypowiedziami, innymi słowy: nie pochodzą od osób trzecich, ale od osób, które przygotowały daną publikację, a w jednym przypadku – od redaktora naczelnego tygodnika „Do Rzeczy”, z którym wywiad przeprowadził portal dorzeczy.pl.

12) W publikacjach, które ukazały się na www.gosc.pl oraz www.niedziela.pl, wykorzystano – jako całość bądź znakomitą większość publikacji – tekst przesłany przez fundację „Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris” albo skopiowany ze strony internetowej tej fundacji, w którym:

  • organizację Tęczowego Piątku przypisano Kampanii Przeciw Homofobii, za czym stwierdzono, że Kampania Przeciw Homofobii ma „otwarty zamiar ingerencji w treści przekazywane uczniom podczas zajęć lekcyjnych”,
  • stwierdzono, że Tęczowy Piątek „wiązać się może (…) przede wszystkim z narażeniem uczniów na szkodliwe dla nich treści” oraz że stanowi „pozbawioną podstaw prawnych indoktrynację”
  • stwierdzono, że Tęczowy Piątek będzie polegał na „ukazywaniu praktyk homoseksualnych jako nieróżniących się pod żadnym istotnym względem od współżycia seksualnego kobiety i mężczyzny”, a jego celem jest „normalizacja” zachowań „ze swej natury niezdrowych, wysoce ryzykownych dla praktykujących je osób”,
  • „tej grupie społecznej” (nie jest jasne, czy chodzi o osoby homoseksualne, osoby LGBTQ, nieznaną nauce grupę „praktykantów homoseksualnych” czy jeszcze inną grupę) przypisano dużo wyższe od występującego u reszty społeczeństwa ryzyka prób samobójczych, depresji, uzależnień i zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową, a na zakończenie – zaprzeczając istnieniu wieloletnich obserwacji i wyników badań naukowych w tym zakresie – stwierdzono, że „próby tłumaczenia tych danych rzekomą dyskryminacją nie znajdują potwierdzenia w danych empirycznych”.