Należymy do:

W związku z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu ws. I C 1779/14, zmienionym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ws. V ACa 786/15, publikujemy oświadczenie jn.

Sądy orzekające w ww. sprawie uznały ponadto, że nie ma podstaw, aby zobowiązać SPR i pozostałych pozwanych do zapłaty 30 000 złotych tytułem zadośćuczynienia na wskazany w pozwie cel społeczny.

Sąd apelacyjny - oddalając w całości apelację P. Camerona popieraną przez prokuraturę - zmienił też wyrok sądu okręgowego, zwalniając nas z obowiązku zamieszczenia dodatkowego (w stosunku do powyższego) oświadczenia z przeprosinami.

Ponadto w uzasadnieniu wyroku sąd apelacyjny wskazał m.in., że:

  • wbrew stanowisku sądu okręgowego, P. Cameron jest osobą publiczną i granice krytyki, która go dotyczy, są szersze niż w przypadku innych osób,
  • wypowiedzi pozwanych dot. P. Camerona odnosiły się wyłącznie do "sfery działalności powoda", jaką był udział P. Camerona "w publicznym dyskursie na temat homoseksualności i osób o tej orientacji" - nie zaś do całej działalności P. Camerona,
  • poglądy P. Camerona dot. homoseksualności "nie są powszechnie akceptowane, a właściwie można powiedzieć, że pozostają w zdecydowanej mniejszości i są odbierane jako przejaw braku tolerancji dla odmienności seksualnej części populacji ludzkiej", wobec czego "ich dozwolona krytyka mogła posłużyć się wspomnianymi sformułowaniami".

Jak wynika z uzasadnienia ww. wyroku musimy natomiast przeprosić P. Camerona za:

  • nazwanie go "hochsztaplerem",
  • stwierdzenie, że "uznano go za szarlatana, który pozoruje badania aby udowodnić swoją idee fixe, że homoseksualizm to samo zło",
  • określenie "notoryczne fałszerstwa naukowe" użyte odnośnie do P. Camerona,
  • stwierdzenie, że "notorycznie fałszuje dane" i że został "odrzucony przez swoje środowisko akademickie w swojej ojczyźnie".

W tym zakresie sąd uznał, że nasze wypowiedzi m.in. "przekroczyły społecznie akceptowalne formy wypowiedzi" i "przekroczenie swobody wypowiedzi", stanowiły "zwroty obraźliwe" i pomawiały P. Camerona "o posiadanie cech jednoznacznie dyskredytujących jako człowieka a także naukowca".

 

Więcej - w treści uzasadnienia wyroku sądu apelacyjnego (skan jest w czterech plikach) oraz wyroku sądu okręgowego, które udostępniamy poniżej.

Wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu ws. I C 1779/14 z 01.07.2015.
PC vs. SPR wyrok SO.pdf
Adobe Acrobat Document 6.7 MB
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ws. V ACa 786/15 z 30.03.2017 (część 1).
PC vs. SPR wyrok SA1.pdf
Adobe Acrobat Document 1.6 MB
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ws. V ACa 786/15 z 30.03.2017 (część 2).
PC vs. SPR wyrok SA2.pdf
Adobe Acrobat Document 2.5 MB
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ws. V ACa 786/15 z 30.03.2017 (część 3).
PC vs. SPR wyrok SA3.pdf
Adobe Acrobat Document 2.4 MB
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ws. V ACa 786/15 z 30.03.2017 (część 4).
PC vs. SPR wyrok SA4.pdf
Adobe Acrobat Document 1.6 MB

I jeszcze tytułem wyjaśnienia: część osób czytających ten wpis może się dziwić, czemu tekst powyższego oświadczenia jest w ramce, czemu jest obrazkiem itd. Wynika to z treści utrzymanej w mocy części wyroku sądu okręgowego, który (w punkcie II) nakazał nam zamieścić ww. oświadczenie "na stronie internetowej www.spr.org.pl w ramce wielkości 1/4 ekranu, wielkością liter standardową dla wiadomości publikowanych na danej stronie, standardową dla wiadomości publikowanych na danej stronie czcionką koloru czarnego na białym tle". Nasza strona działa w oparciu o Jimdo. Nie ma tu możliwości zamieszczania tekstu w ramkach - dlatego oświadczenie jest na obrazku, zaś standardową czcionką jest Verdana - dlatego jej użyto. Co do wielkości ramki i wielkości tekstu - rozgryzienie tego zostawiamy mądrzejszym od siebie. Od wielu lat obraz w każdej przeglądarce internetowej można powiększyć, powiększa się przy tym także czcionka. Mówienie w tym kontekście o tym, żeby coś zajmowało 1/4 ekranu brzmi komicznie. My to wiemy, wiele osób używających przeglądarek to wie, ale sąd mógł tego nie wiedzieć. Dochodzą do tego ograniczenia Jimdo - nic nie może być szersze, niż strumień główny. Ale tego sąd też mógł nie wiedzieć.