Włącz się!

Nie siedź na kanapie, nie czekaj aż inni ludzie zrobią coś za Ciebie.
To zaangażowanie Twoje i dziesiątek ludzi takich jak Ty, może coś zmienić na lepsze. Jeśli masz już dość homofobii. Jeśli chcesz poznać ludzi podobnie myślących. Jeśli po prostu nudzisz się w domu. Dołącz do nas! Napisz do Justyny

Należymy do:

Bartosz Kownacki ukarany przez Komisję Etyki Poselskiej

Bartosz Kownacki (fot. sejm.gov.pl)
Bartosz Kownacki (fot. sejm.gov.pl)

Komisja Etyki Poselskiej rozpoznała wniosek SPR dot. fejsbukowych wpisów posła Bartosza Kownackiego (PiS) z 11 listopada 2013 roku poświęconych tęczy z warszawskiego Pl. Zbawiciela.

 

Posła ukarano zwróceniem uwagi, czyli najłagodniejszą z kar dostępnych Komisji.

 

Wprawdzie B. Kownackiego ukarano jeszcze 11 grudnia, ale dopiero teraz na stronie Sejmu opublikowano pełny zapis przebiegu posiedzenia Komisji - bardzo interesujący.

B. Kownacki napisał na swoim fejsbukowym profilu:

  • Płonie pedalska tęcza na Placu Zbawiciela. Ciekawe ile jeszcze kasy wyda bufetowa na jej renowacje zanim zdecyduje się ją usunąć :|
  • Bufetowa wydała na jej renowacje 100.000 !! Ile głodnych dzieci by się za to wykarmiło, ale ona woli promocje pedalstwa i fajerwerki J

Media zainteresowały się tymi wpisami i nagłośniły je.

 

Trzy dni po publikacji wpisów Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS, poseł Joachim Brudziński stwierdził: Wpis Kownackiego o pedalskiej tęczy był niemądry, delikatnie mówiąc. A mówiąc wprost, był idiotyczny i niepotrzebny. (…) Odcinamy się od wszelkich przejawów chuliganerii i przejawów jej popierania. Tak samo odcinamy się od tych wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób próbują tego typu zachowania usprawiedliwiać albo wyrażać swój aplauz.

 

15 listopada 2013 roku SPR wysłało do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o zajęcie się przez nią wpisami B. Kownackiego.

SPR rutynowo zawiadamia Komisję o homofobicznych wypowiedziach posłanek i posłów - z reguły jednak bez efektu, bo Komisja, często jednogłośnie (w tym z pełnym poparciem należącego do SLD posła Tomasza Garbowskiego) odmawia zajęcia się wnioskami. Tym razem było inaczej - podczas posiedzenia 04 grudnia 2013 roku Komisja postanowiła, że zajmie się sprawą. Wniosła o to posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), która powiedziała: Wysoka Komisjo, zwykle jest tak, że wnioski, które wpływają od innych osób niż posłowie bądź kluby parlamentarne, są przez nas nierozpatrywane. Zacytowane wypowiedzi pana posła Kownackiego spotkały się jednak z szerokim odzewem medialnym i dużą ilością komentarzy. Słowa posła żyły publicznie, co więcej – były one negatywnie oceniane także przez niektórych posłów należących do tego samego klubu parlamentarnego, co pan poseł Kownacki. Uważam, że tego rodzaju wypowiedzi nie powinny być zamieszczane na Facebooku, niezależnie od tego, czy portal ten traktuje się bardziej, czy mniej jako sferę prywatności.

 

W efekcie B. Kownacki stanął przed Komisją równo jeden miesiąc po dokonaniu ww. wpisów.

KEP - posiedzenie 2013.12.11.pdf
Adobe Acrobat Document 420.7 KB

Zachęcamy do lektury całego fragmentu zapisu posiedzenia Komisji, który dot. sprawy posła B. Kownackiego. Poniżej przytaczamy fragmenty, które zwróciły naszą uwagę (wytłuszczenia - SPR).

  • Bartosz Kownacki (PiS): Moim wpisem na Facebooku stwierdziłem w dniu 11 listopada fakt, że tęcza na placu Zbawiciela płonie. Tylko tyle i nic poza tym. Dalsza część wpisu to przejaw mojej frustracji w stosunku do obu stron zainteresowanych tym wydarzeniem. Być może nie było to zbyt zgrabnie sformułowane i powiedziane, ale uważam, że wina leży po stronie osób, które zdecydowały się tęczę odbudowywać, mimo jej konsekwentnego niszczenia, jak i po stronie osób, które wspomnianą tęcze regularnie niszczyły. (...) W żadnym jednak wypadku nie popierałem i nie popieram palenia czegokolwiek. Nieważne, czy to jest tęcza, czy jakikolwiek element znajdujący się w przestrzeni publicznej. Tego czynić nie wolno i jest to dla mnie całkowicie oczywista sprawa.
  • Bartosz Kownacki (PiS)Druga sprawa, do której chciałbym się odnieść, to użycie słowa "pedał" (...) Samo to słowo, w okresie kiedy byłem młodym chłopakiem, było powszechnie używane na Ursynowie. Nikt nie uważał go za szczególnie wulgarne ani obraźliwe. W codziennym użyciu były słowa "pedał" i "pederasta". Słowa "gej" chyba wówczas nawet nie znałem, a nawet jeśli znałem, to uważałem je za znacznie gorsze określenie niż "pedał"Poza tym, bardzo proszę Wysoką Komisję o zwrócenie uwagi na następujący aspekt – w mojej wypowiedzi nie zwróciłem się bezpośrednio do nikogo, do żadnego środowiska. Ta kwestia stanowi, moim zdaniem, istotę całej sprawy. Moja wypowiedź nie była adresowana ad personam. Gdyby tak było, to ktoś mógłby się poczuć dotknięty, urażony, obrażony lub poniżony.
  • Bartosz Kownacki (PiS): W okresie mojej wczesnej młodości, kiedy dużo czasu spędzałem z kolegami na podwórku, jeśli ktoś pojawił się ubrany w inne spodnie niż powszechnie obowiązujący wzór, to się mówiło bez ogródek, że założył pedalskie spodnie. Nikogo takie stwierdzenie nie obrażało i nie było intencją młodych chłopaków, aby kogoś w ten sposób obrazić. Z pewnością użycie takiego przymiotnika nie było skierowane przeciw konkretnemu środowisku. Fakt, że niektórzy odbierają takie określenia bardzo do siebie i uważają, że każde słowo tego rodzaju wypowiedziane w przestrzeni publicznej dotyczy ich bezpośrednio. Niestety dla nich, ale tak nie jest. Użycie tego określenia przeze mnie nie odnosiło się do nikogo personalnie.
  • Bartosz Kownacki (PiS): (...) bardzo proszę Wysoką Komisję o wzięcie pod uwagę, że użyte przeze mnie słowo "pedał" nie było kierowane personalnie, pod adresem osoby lub jakieś grupy osób. Gdybym posłużył się innym wulgarnym słowem, np. wszystkim znanym określeniem kobiet lekkich obyczajów, to wcale nie oznaczałoby od razu, że chcę obrazić wszystkie reprezentantki tej grupy społeczno-zawodowej. W mojej ocenie, podkreślam to po raz kolejny, słowo "pedał", które jest powszechnie używane, jeśli nie jest kierowane pod adresem konkretnej osoby, nie może być ocenione jako obraźliwe. Wydaje mi się, że obecnie środowiska mniejszości seksualnych są chyba nieco przewrażliwione na swoim punkcie. Z całą pewnością nie kierowałem określenia "pedał" pod ich adresem.
  • Bartosz Kownacki (PiS)Gdyby instalacja na placu Zbawiciela było ułożona w kolorach np. niemieckiej flagi, to prawdopodobnie napisałbym, że płonie germańska tęcza. Tęcza na placu Zbawiciela nie kojarzyła mi się z orientacją seksualną, ale z czymś bardzo nieudolnym artystycznie. Taka jest moja ocena tego, co się nazywa sztuką współczesną.

W kontekście solennych zapewnień B. Kownackiego, że słów "pedalska tęcza" i "promocja pedalstwa" nie należy łączyć ze "środowiskiem mniejszości seksualnych" ani orientacją seksualną przypominamy wypowiedź tego posła nt. tej samej tęczy z Pl. Zbawiciela, wygłoszoną 09 kwietnia 2013 roku w Superstacji (Komisja odmówiła zajęcia się tą sprawą, kiedy trafił do niej odnośny wniosek SPR): Mam taką konstatację. Przejeżdżałem przed chwilą przed Placem Zbawiciela. Tam jest obrzydliwa, obrzydliwa, bo jest spalona, pedalska czy homoseksualna tęcza i pani prezydent miasta nie szkodzi to, żeby ona miesiącami tam stała, natomiast razi pomnik, który by upamiętniał wszystkie ofiary z różnych opcji, o różnych przekonaniach, o różnych światopoglądach. I na to zgody u was nie ma. A na Placu Zbawiciela, proszę spojrzeć na nazwę, ustawienie takiej tęczy wam nie przeszkadza.

  • Elżbieta Witek (PiS): Słowo "pedał" jest mi również znane od dzieciństwa. Ono zawsze funkcjonowało w słowniku Polaków. Szczerze mówiąc, miałabym problem z przypomnieniem sobie, kiedy do polszczyzny weszło słowo "gej". Uważam, że jeśli uznalibyśmy, że "pedał" kogoś obraża, to musielibyśmy także odrzucić i napiętnować część wybitnych dzieł literatury pięknej, na łamach której to słowo jest powszechnie używane.
  • Małgorzata Kidawa-Błońska (PO): Pani poseł doskonale wie, że słowo "pedał" zawsze było obraźliwe. Ono było używane w negatywnej konotacji i dlatego funkcjonowało jakby na obrzeżach polszczyzny, jeszcze nie wulgarne, ale już obraźliwe. Po prostu nie wypadało się nim posługiwać.

Komentując powyższą wypowiedź E. Witek przytaczamy fragment naszego wniosku do Komisji - wyjaśniający, czemu uważamy, że "pedał" to słowo wulgarne (czego poseł B. Kownacki i posłanka E. Witek zdają się nie wiedzieć). Jak podaje "Słownik Języka Polskiego" Wydawnictwa Naukowego PWN (http://sjp.pwn.pl) "pedał" jest obraźliwym określeniem homoseksualnego mężczyzny. Z kolei internetowy słownik języka polskiego (http://sjp.pl) podaje dwa relewantne znaczenia tego słowa: "pedał – obraźliwie o homoseksualiście" oraz "pedał – wyzwisko kierowane do mężczyzn". Także "Wielki słownik języka polskiego" (www.wsjp.pl), dzieło Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk, wymienia dwa znaczenia słowa "pedał": pogardliwe określenie homoseksualnego mężczyzny oraz pogardliwe określenie "mężczyzny, do którego mówiący ma negatywny stosunek i chce to wyrazić". Wikipedyczny słownik języka polskiego (http://pl.wiktionary.org) wskazuje, że "pedał" to slangowe i obraźliwe "określenie mężczyzny homoseksualnego (niekiedy rozszerzane na osoby, które nie są gejami ale są stereotypowo postrzegane jak homoseksualiści)". Nawet w "Słowniku języka polskiego" powstałym w latach 1958-1969 pod redakcją prof. Witolda Doroszewskiego (http://doroszewski.pwn.pl) słowo "pedał" zostało uznane za wulgarne.

  • Franciszek Jerzy Stefaniuk (PSL)Obecnie nasz język w coraz większym stopniu zaczyna być uporządkowany. Pozwoliłem sobie sięgnąć do encyklopedii i sprawdzić, jak definiowało się kiedyś odmienność seksualną. Znalazłem tam określenie "pederastia". Słowo "pedał" jest swoistym skrótem od terminu przytoczonego za encyklopedią. Aktualnie nadaje mu się znaczenie coraz bardziej wulgarne.

Bez komentarza.