Włącz się!

Nie siedź na kanapie, nie czekaj aż inni ludzie zrobią coś za Ciebie.
To zaangażowanie Twoje i dziesiątek ludzi takich jak Ty, może coś zmienić na lepsze. Jeśli masz już dość homofobii. Jeśli chcesz poznać ludzi podobnie myślących. Jeśli po prostu nudzisz się w domu. Dołącz do nas! Napisz do Justyny

Należymy do:

Polsat: głupota czy homofobia?

fot. wikipedia.pl
fot. wikipedia.pl

"Czy homoseksualizm sprzyja pedofilii?" - z całą powagą zapytano w polsatowskim programie "Tak czy nie" 25 listopada br. Odpowiedzi miała udzielić publiczność - wspomagana "dyskusją" w studio między ks. Dariuszem Oko a Krystianem Legierskim. Wyniki sondy przeprowadzonej w tym programie były łatwe do przewidzenia. Tylko czy pytanie nie powinno być inne, np. "czy są gotowi państwo obwinić »homoseksualistów« o każdą podłość, i to bez cienia dowodu?" O co w ogóle chodziło w tym programie i po co zrobiono?

Publikujemy list wysłany przez SPR w tej sprawie wczoraj do Polsatu oraz do wiadomości Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i Rady Etyki Mediów.

Polsat - Tak czy Nie (06.12.2013).pdf
Adobe Acrobat Document 461.1 KB
Stanowiska PTS (2007 i 2010).pdf
Adobe Acrobat Document 1.9 MB

Toruń, 06 grudnia 2013 roku

 

Telewizja Polsat Sp. z o.o.

ul. Ostrobramska 77

04-175 Warszawa

Szanowni Państwo,

 

 

Stowarzyszenie Na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer "Pracownia Różnorodności" zapoznało się z wyemitowanym 25 listopada br. programem "Tak czy Nie". Według prowadzącego program red. Macieja Stroińskiego program miał dostarczyć odpowiedzi na pytanie "czy homoseksualizm sprzyja pedofilii?".

Pedofilia jest zjawiskiem niebezpiecznym, słusznie budzącym powszechne potępienie i odrazę, a szereg zachowań, które w potocznym rozumieniu ma charakter pedofilski, to przestępstwa zagrożone wysokimi karami (art. 200 kk, art. 200a kk i art. 200b kk). Zainteresowanie tym zjawiskiem i jego omówienie w telewizyjnym programie publicystycznym jest niewątpliwie słuszne i zasadne. Powinno to jednak służyć dostarczeniu publiczności wiarygodnych, rzetelnych informacji. Nie może to natomiast stanowić pretekstu do szukania sensacji, kontrowersji ani prowokowania mowy nienawiści czy pokrewnych jej postaw, kierowanych przeciw jakiejkolwiek grupie społecznej (np. klerowi Kościoła Katolickiego lub osobom homoseksualnym). Dyskusja na temat przyczyn pedofilii powinna być rzeczowa, oparta na wynikach badań naukowych i przeprowadzona przez osoby, które posiadają ekspercką wiedzę w tym zakresie.

Po zapoznaniu się z ww. programem Stowarzyszenie z zaniepokojeniem stwierdziło, że – zamiast spełnić powyższy cel – potwierdził on (biorąc pod uwagę wynik przeprowadzonej w jego trakcie sondy) bezpodstawne przekonanie opinii publicznej o związku między pedofilią a homoseksualnością. Tymczasem na brak takiego związku niejednokrotnie zwracało uwagę Polskie Towarzystwo Seksuologiczne (patrz załączniki).

Groźne było już samo postawienie przytoczonego wyżej pytania, w którym wskazano na konkretną orientację seksualną – niejako z góry przesądzając, że właśnie homoseksualność jest najbardziej "podejrzana" o związek z pedofilią. Było to klasyczne "pytanie z tezą", do tego skierowane do publiczności programu, a zatem osób w przytłaczającej większości pozbawionych wiedzy i kwalifikacji, by udzielić na nie merytorycznej odpowiedzi. Osoby te mogły odpowiedzieć na to pytanie jedynie kierując się swoim wyobrażeniem o problemie, ukształtowanym przez stereotyp i uprzedzenie. Przy powszechnej w Polsce homofobii oraz utożsamianiu osób homoseksualnych z pedofilami nie trudno było przewidzieć wynik tak przeprowadzonej sondy. Podkreślić należy, że nie zadano sobie przy tym nawet tyle trudu, żeby zapytać, czy w ogóle występuje związek między orientacją seksualną (bez wskazywania konkretnej) a ww. parafilią – jakby nie oczekiwano, że osoby wypowiadające się w sondzie będą się nad tym zastanawiać, jakby miały tylko potwierdzić, czy podzielają homofobiczny stereotyp, zgodnie z którym gej to pedofil. Przyjętej konstrukcji pytania nie tłumaczy też to, że impulsem do przygotowania programu było analogiczne pytanie, które poseł Jarosław Zieliński zamierza zadać Ministrowi Sprawiedliwości.

Podstawowy zarzut Stowarzyszenia dotyczący przedmiotowego programu odnosi się do osób, które do niego zaproszono, czyli do Krystiana Legierskiego i ks. Dariusza Oko. Pierwszy z nich jest prawnikiem i działaczem na rzecz osób LGBTQ; drugi – filozofem i homofobem. Żaden z nich nie posiada wiedzy, kwalifikacji, kompetencji ani doświadczenia, aby wypowiadać się nt. przyczyn pedofilii czy jej związku z orientacją seksualną. Zaproszenie ich było natomiast gwarancją jałowego, emocjonalnego sporu. Głosy eksperckie – dr Andrzeja Depko oraz prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza – zostały sprowadzone do kilkusekundowych wstawek. W efekcie program nie udzielił rzeczowej odpowiedzi na postawione na jego początku pytanie, potwierdził natomiast, że jeden z wielu homofobicznych stereotypów jest ciągle żywy.

 

W świetle powyższego Stowarzyszenie apeluje do Państwa, aby do programów publicystycznych i informacyjnych (a takim jest program „Tak czy Nie”) zapraszać osoby przygotowane merytorycznie oraz pamiętać, że kwestie wymagające specjalistycznej wiedzy nie mogą być rozstrzygane w telewizyjnym sondażu, do tego przez osoby pozbawione odpowiedniej wiedzy.

 

Z poważaniem

 

/-/ Przemysław Szczepłocki, osoba wchodząca w skład zarządu

/-/ Aldona Lewandowska, osoba wchodząca w skład zarządu

/-/ Monika Dąbrowska, osoba wchodząca w skład zarządu

 

Do wiadomości:

  • Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Skwer Ks. Kard. S. Wyszyńskiego 9, 01-015 Warszawa;
  • Rada Etyki Mediów, ul. Woronicza 17, Bud. B15, pok. 13/13A, 00-999 Warszawa.