Należymy do:

Ustawowa homofobia w Rosji; co na to Polska?

Podczas gdy w Rosji ustawowo usankcjonowano homofobię, a przypadki prześladowania i gnębienia osób LGBTQ mnożą się i są ujawniane w internecie, reakcje na Zachodzie obejmują potępienie władz Federacji Rosyjskiej, stawianie zarzutów łamania m.in. Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz wezwania do przeniesienia zimowych igrzysk olimpijskich z Soczi do Vancouver, ich bojkotu, czy wykluczenia z nich rosyjskiej kadry. Władze zachodnich państw zaczynają się serio przejmować losem swoich obywateli i obywatelek odwiedzających Rosję - zarzut "narzucania rosyjskim dzieciom nietradycyjnych wartości rodzinnych" może dosięgnąć każdą osobę.

A co na to wszystko polskie władze? SPR zapytało o to.

Pod koniec czerwca br. prezydent Władymir Putin podpisał ustawę zmieniającą przepisy kilku aktów prawnych, co media w skrócie nazwały wprowadzeniem zakazu "propagandy homoseksualnej". Zakazane ma być "propagowanie nietradycyjnych relacji seksualnych wśród nieletnich" oraz ww. "narzucanie rosyjskim dzieciom nietradycyjnych wartości rodzinnych". Skazanym za takie postępowanie grożą m.in. surowe grzywny. Nowe prawo uderza nie tylko w osoby LGBTQ mieszkające w Rosji, ale także w cudzoziemki i cudzoziemców. Zwłaszcza ta ostatnia kwestia stała się przyczyną niepokoju na Zachodzie - wszak Rosja nie jest już dalekim, zamkniętym krajem, jakim był ZSRR; do Rosji jeżdzi się w interesach i - rzadziej - turystycznie; Rosja organizuje szereg międzynarodowych wydarzeń naukowych, kulturalnych i sportowych, w tym - w lutym 2014 roku - zimowe igrzyska olimpijskie. Rosyjskie władze już zapowiedziały, że nawet w czasie igrzysk "taryfy ulgowej" nie będzie, że prawo rosyjskie - także ww. zakaz - mają respektować wszystkie osoby przyjeżdżające na sportowe święto.

Wszystko to wywołało szereg reakcji na Zachodzie - nawet w świecie układnej polityki, w którym - w imię dobrych relacji gospodarczych i dyplomatycznych - zwykle przymyka się oczy na dyskryminację i prześladowania.

Komisja Praw Człowieka i Pomocy Humanitarnej Bundestagu wydała - jeszcze przed podpisaniem przez prezydenta Putina nowej ustawy - oświadczenie, w którym zaapelowała, by tego nie robił. W oświadczeniu pochodzącym z 26 czerwca br. stwierdzono:

Ustawa ta głęboko martwi Komisję Praw Człowieka i Pomocy Humanitarnej nie-mieckiego Bundestagu. Przekazywanie obiektywnych informacji na temat homoseksualności stanie się praktycznie niemożliwe. W efekcie osoby homoseksualne zostaną zepchnięte jeszcze bardziej na margines rosyjskiego społeczeństwa, a wolność pracy i opinii zostanie jeszcze bardziej ograniczona.

Komisja apeluje do Prezydenta Putina, aby nie podpisywał ustawy. Ustawą tą Rosja narusza międzynarodowe zobowiązania dotyczące ochrony swoich obywateli przed dyskryminacją, w tym Europejską Konwencję Praw Człowieka, którą Rosja ratyfikowała.

Rosyjski rząd musi zadbać o to, aby każdy człowiek w Rosji mógł żyć wolny od prześladowania i dyskryminacji. Godność jednostki musi być chroniona. To zadaniem rządu jest występować przeciw homofobicznym nastrojom w rosyjskim społeczeństwie. Dla świadomej dyskryminacji i stygmatyzacji gejów i lesbijek nie ma miejsca we współczesnym społeczeństwie.

06 sierpnia br. nowe rosyjskie prawo ostro skrytykował Barack Obama, prezedent USA. Amerykański przywódca nie owijał w bawełnę i stwierdził:

Nie mam cierpliwości dla krajów, które próbują traktować gejów czy lesbijki czy osoby transpłciowe w sposób, który je zastrasza bądź krzywdzi. (…) Bardzo jasno stwierdziłem, że gdy chodzi o prawa uniwersalne, gdy chodzi o podstawowe swobody, gdy dyskryminuje się na podstawie czy to rasy, religii, płci czy orientacji seksualnej, to narusza się podstawową moralność, która – jak sądzę – powinna dotyczyć każdego kraju. (…) Jedną z rzeczy, o których powinienem wyraźnie się wypowiedzieć, jest upewnienie się, aby ludzie byli traktowani uczciwie i sprawiedliwie – bo za tym jesteśmy. Sądzę, że ta zasada nie dotyczy wyłącznie Ameryki.

Głosów oburzenia za naszą zachodnią granicą nie brakuje.

Sabine Leutheusser-Schnarrenberger (FDP), niemiecka ministra sprawiedliwości, stwierdziła m.in.: Stygmatyzacja osób homoseksualnych narusza europejską Konwencję Praw Człowieka. Oczekuję od Rosji dotrzymania jej zobowiązań prawnoczłowieczych. Ministra dodała, że za pomocą wykluczenia osób homoseksualnych Rosja uczyniła kolejny krok w stronę czystej dyktatury.

Markus Löning (FDP), pełnomocnik niemieckiego rządu ds. praw człowieka, powiedział wprost: To, co odbywa się w Rosji, to prześladowania dokonywane przez państwo. Pewne grupy potraktowały debatę nad nowym prawem jako wezwanie do rozpoczęcia polowania na osoby homoseksualne. To są warunki nie do zniesienia. Polityk ten wezwał też niemieckie landy w prasie, aby "bez komplikacji" rozpatrywały wszystkie wnioski o azyl składane przez osoby homoseksualne z Rosji.

Poseł do Bundestagu Jens Spahn (CDU) stwierdził z kolei, że groteskowym jest, że cały świat ma gościć w kraju, w którym ustawy służą do szczucia gejów i lesbijek. Poseł odniósł się w ten sposób do zbliżających się igrzysk olimpijskich w Soczi - imprezy, którą w Niemczech zaczęto łączyć z nową homofobiczną ustawą podpisaną przez Władymira Putina. J. Spahnowi wtórował dużo starszy kolega, wpływowy polityk CDU Armin Laschet (co ciekawe, jest on przeciwnikiem otwarcia małżeństw dla par jednopłciowych), który stwierdził: jako gospodyni igrzysk, Rosja musi respektować uznane międzynarodowo prawa człowieka także w stosunku do sportowców.

Nie mniej ostro wypowiadają się przedstawiciele niemieckich partii opozycyjnych. Posłowie Volker Beck (Zieloni) oraz Johannes Kahrs (SPD) uznali, że przeniesienie igrzysk olimpisjkich poza Rosję (wymienia się kanadyjskie Vancouver) jest możliwe i warte rozważenia.

Tymczasem polskie władze milczą, nie komentują tego, co się dzieje w Rosji, milczy też opozycja - w tym ta, która tak chętnie zarzuca prowadzenie polityki zagranicznej "na kolanach" (zwłaszcza wobec Rosji). Gdzie są wypowiedzi ministrów i minister, komisji sejmu i senatu, gdzie jest stanowisko Polskiego Komitetu Olimpijskiego? Czy nikt nie przejmuje się, co będzie z polskimi obywatelami i obywatelkami przebywającymi w Rosji - nie tylko w czasie igrzysk w Soczi? Czy polskie władze zostawią tych ludzi bez pomocy, bez ochrony - kiedy zagrozi im zarzut "narzucania rosyjskim dzieciom nietradycyjnych wartości rodzinnych"? Nasze pytania zostały skierowane do:

  • ministra spraw zagranicznych,
  • ministra sprawiedliwości,
  • ministry sportu i turystyki,
  • Polskiego Komitetu Olimpijskiego,
  • przewodniczącej sejmowej komisji praw człowieka i sprawiedliwości,
  • przewodniczącego sejmowej komisji spraw zagranicznych,
  • przewodniczącego senackiej komisji praw człowieka, praworządności i petycji,
  • przewodniczącego senackiej komisji spraw zagranicznych.

Poniżej skany naszych pism z pytaniami oraz przypomnieniem zagranicznych komentarzy dotyczących nowego rosyjskiego prawa, wprowadzającego urzędową homofobię.

Rosja - komisje sejmowe (12.08.2013).pdf
Adobe Acrobat Document 2.0 MB
Rosja - komisje senackie (12.08.2013).pd
Adobe Acrobat Document 2.0 MB
Rosja - Min. Sprawiedliwości (12.08.2013
Adobe Acrobat Document 830.8 KB
Rosja - MSiT (12.08.2013).pdf
Adobe Acrobat Document 1.2 MB
Rosja - MSZ (12.08.2013).pdf
Adobe Acrobat Document 1.1 MB
Rosja - PKOl (12.08.2013).pdf
Adobe Acrobat Document 1.2 MB