Włącz się!

Nie siedź na kanapie, nie czekaj aż inni ludzie zrobią coś za Ciebie.
To zaangażowanie Twoje i dziesiątek ludzi takich jak Ty, może coś zmienić na lepsze. Jeśli masz już dość homofobii. Jeśli chcesz poznać ludzi podobnie myślących. Jeśli po prostu nudzisz się w domu. Dołącz do nas! Napisz do Justyny

Należymy do:

Odpowiedzi z Parlamentu Europejskiego na listy SPR

Na początku czerwca SPR wysłało listy do 34 europosłów oraz europosłanek z Polski - z pytaniem o przyczyny braku poparcia dla rezulucji Parlamentu Europejskiego z 24 maja w sprawie zwalczania homofobii w Europie. Zgodnie z przewidywaniami potrzebne były monity (wysłane na początku sierpnia) a mimo tego odzew nie był zbyt mocny.

W sumie tylko siedem osób znalazło czas i ochotę, żeby odpisać SPR; najwyraźniej dla pozostałych 27 osób ostatnie cztery i pół miesiąca były okresem niezwykle wytężonej pracy, pełnym zajęć i obowiązków, skoro nie udało im się znaleźć nawet chwili na odpowiedź.

 

Siódemka, która nam odpowiedziała, to:

1. Jerzy Buzek

2. Tadeusz Cymański

3. Małgorzata Handzlik

4. Danuta Jazłowiecka

5. Konrad Szymański

6. Jarosław Wałęsa

7. Tadeusz Zwiefka

J. Buzek (www.votewatch.eu)
J. Buzek (www.votewatch.eu)

Prof. Jerzy Buzek - jako jedyny spośród osób, które odpisały SPR - nie zrobił tego osobiście ale pocztą elektroniczną i za pośrednictwem pracownicy swojego biura.

Wyjaśniając swój sprzeciw wobec rezolucji o zwalczaniu homofobii w Europie J. Buzek stwierdził, że zdecydowały o tym pośpiech w jej przygotowaniu oraz częstotliwość przyjmowania rezolucji w danej sprawie - zdniem J. Buzka nie może być ona zbyt duża, bo rezolucja straci swoją moc. Jednocześnie J. Buzek podkreślił, że jest przeciwny dyskryminacji na tle orientacji seksualnej. W świetle tej deklaracji pozostaje żałować, że J. Buzek nie wskazał - innych niż rezolucje - narzędzi, których Parlament Europejski może użyć dla zwalczania homofobii.

PE - Buzek - odpowiedź.pdf
Adobe Acrobat Document 119.6 KB
T. Cymański (www.votewatch.eu)
T. Cymański (www.votewatch.eu)

Tadeusz Cymański zapewnił SPR, że jest przeciwny homofobii i chętnie poparłby rezolucję w tej sprawie. Przyczyną, dla której tego nie uczynił, był zakres pojęcia "homofobia" - wg T. Cymańskiego za zwalczanie homofobii nie mozna uznać starań o "małżeństwa homoseksualistów" ani działań edukacyjnych - bo mogą one prowadzić do "promowania określonych poglądów".

Mimo wszystko dobrze było dowiedzieć się, że kandydat Solidarnej Polski na premiera poprze prawo chroniące przed "faktycznym działaniem przeciw konkretnym ludziom" oraz "brakiem okazywania im należytego szacunku". Skoro tak - może T. Cymański namówi klub Solidarnej Polski do poparcia nowelizacji kodeksu karnego zapewniającej ochronę przed przestepstwami z nienawiści wobec osób LGBTQ?

PE - Cymański - odpowiedź.pdf
Adobe Acrobat Document 231.8 KB
M. Handzlik (www.votewatch.eu)
M. Handzlik (www.votewatch.eu)

Wyjaśniając brak swojego poparcia dla rezolucji Małgorzata Handzlik stwierdziła, że przez homofobię rozumie "niechęć, nieufność i nienawiść do osób nieheteroseksualnych i transseksualnych"; tymczem rezolucja miała dotyczyć też innych zjawisk i umożliwić ingerencję w polskie prawodawstwo tam, gdzie powinno ono być wolne od ingerencji. Europosłanka dodała, że walka z homofobią wprawdzie jest ważna, ale musi się odbywać "z poszanowaniem innych wartości, w tym religii, tradycji i historii danego państwa, a także wolności sumienai wszystkich obywateli".

Zarazem M. Handzlik zapewniła, że Parlament Europejski będzie kontynuował prace nad najefektywniejszym zwalczeniem homofobii. Oby tylko religia, tradycja i historia nie stanęły mu na drodze.

PE - Handzlik - odpowiedź.pdf
Adobe Acrobat Document 299.7 KB
D. Jazłowiecka (www.votewatch.eu)
D. Jazłowiecka (www.votewatch.eu)

W najkrótszym z otrzymanych przez SPR listów Danuta Jazłowiecka napisała, że poparcie przez nią rezolucji w sprawie zwalczania homofobii nie było możliwe, gdyż:

  • "homofobia interpretowana jest na różne sposoby" i brak jest "przejrzystej definicji",
  • zasada niedyskryminacji jest "kontrowersyjnie rozumiana",
  • część treści rezulucji - wg europosłanki niedopracowanej - była "nie do przyjęcia".

List D. Jazłowieckiej był jedynym, w którym nie znalazła się deklaracja, że homofobia jest zjawiskiem złym i należy z nim walczyć. Choć autorka należy do Platformy Obywatelskiej jej list był bardziej zachowawczy niż pisma przedstawicieli PiS.

PE - Jazłowiecka - odpowiedź.jpg
JPG Image 137.1 KB
K. Szymański (www.votewatch.eu)
K. Szymański (www.votewatch.eu)

Autorem najbardziej rozbudowanej krytyki rezolucji był europoseł Konrad Szymański. Stwierdził on, że "językowa wykładnia" homofobii wskazuje na inne znaczenie tego pojęcia niż wynika z rezolucji a porównanie homofobii z rasizmem i antysemityzmem uznał za "dowód bezsilności w tym względzie i czysto publicystyczną próbę wywarcia presji na rzecz bezkrytycznego podążania" za postulatami organizacji LGBTQ. K. Szymański dał bardzo jasno do zrozumienia, że o równouprawnieniu osób LGBTQ nie może być mowy a działania Unii Europejskiej w tym zakresie są dla niego nie do przyjęcia, bo stanowią wręcz zagrożenie suwerenności państwowej i szeregu wolności, w tym wolności wypowiedzi i wolności religijnej.

K. Szymański zaznaczył zarazem, że "chętnie" włączyłby się w walkę z uprzedzeniami dot. osób LGBTQ.

PE - Szymański - odpowiedź.pdf
Adobe Acrobat Document 412.6 KB
J. Wałęsa (www.votewatch.eu)
J. Wałęsa (www.votewatch.eu)

Jarosław Wałęsa - podobnie jak Tadeusz Zwiefka - stwierdził, że rezolucja nie jest właściwym narzędziem do osiągnięcia zmian prawa rodzinnego, bo Unia Europejska nie ma kompetencji do stanowienia prawa w tym obszarze, podlegającym wyłącznie ustawodawstwu krajowemu. Używanie rezolucji w niewłaściwy sposób jest - zdaniem europosła - przyczyną, dla której staje się ona mało efektywnym środkiem nacisku.

Z sobie tylko znanych przyczyn J. Wałęsa skupił się kwestii skuteczności rezolucji w odniesieniu do zmian krajowego prawa rodzinnego; o takich sprawach, jak edukacja, budowanie akceptacji społecznej, przeciwdziałanie nierównemu traktowaniu i przestępczości motywowanej uprzedzeniami na tle orientacji seksualnej J. Wałęsa się nie wypowiedział.

PE - Wałęsa - odpowiedź.pdf
Adobe Acrobat Document 201.2 KB
T. Zwiefka (www.votewatch.eu)
T. Zwiefka (www.votewatch.eu)

Tadeusz Zwiefka - podobnie jak Jarosław Wałęsa - stwierdził, że rezolucja nie jest właściwym narzędziem do osiągnięcia zmian prawa rodzinnego, bo Unia Europejska nie ma kompetencji do stanowienia prawa w tym obszarze, podlegającym wyłącznie ustawodawstwu krajowemu. Używanie rezolucji w niewłaściwy sposób jest - zdaniem europosła - przyczyną, dla której staje się ona mało efektywnym środkiem nacisku.

Z sobie tylko znanych przyczyn T. Zwiefka skupił się kwestii skuteczności rezolucji w odniesieniu do zmian krajowego prawa rodzinnego; o takich sprawach, jak edukacja, budowanie akceptacji społecznej, przeciwdziałanie nierównemu traktowaniu i przestępczości motywowanej uprzedzeniami na tle orientacji seksualnej T. Zwiefka się nie wypowiedział.

PE - Zwiefka - odpowiedź.jpg
JPG Image 279.3 KB

Komentarz

Czytając odpowiedzi, które trafiły do SPR, można zauważyć pewien wzór:

  • listy od PO są bardziej oględne, momentami wręcz nijakie, napisane tak, jakby ich treścią nie chciano urazić ani homofobów ani osób LGBTQ,
  • listy od PiS są wyrazistsze, choć różnią się między sobą,
  • w części listów deklaracja "z homofobią należy walczyć" była nierozerwalnie połączona ze stwierdzeniem "równouprawnienie osób LGBTQ, edukacja dot. osób LGBTQ, działania antydyskryminacyjne na rzecz osób LGBTQ (etc. etc.) nie są walką z homofobią".

To ostatnie przypomniało mi studia - podczas zajęć poświęconych prawom człowieka powiedziano nam wówczas, że są kraje, gdzie te prawa się narodziły i są honorowane, są kraje, gdzie o nich tylko słyszano i są takie kraje, które mają swoją "wersję" praw człowieka, np. kraje arabskie czy Chiny. To, że ta "wersja" praw człowieka nie ma niczego wspólnego z oryginalnymi prawami cżłowieka nie ulegało dla mnie wątpliwości wóczas ani nie ulega obecnie. "Literalna wykładnia" homofobii, na którą powołał się jeden z europosłów (choć jej nie przedstawił - jednocześnie zarzucając rezolucji ws. zwalczania homofobii, że źle rozumie to pojęcie), jest taką "swoją wersją" praw człowieka. Wg tej wykładni osobom LGBTQ należy się szacunek, ale - w ramach wolności wypowiedzi i wolności sumienia - wolno o nich bezkarnie powiedzieć najgorsze rzeczy, opluć i zmieszać z błotem; sytuacja osób LGBTQ w niczym nie przypomina dyskryminacji rasowej ani antysemityzmu, a równouprawnienie osób LGBTQ to zamach na religię, tradycję, historię i suwerenność państwa. Innymi słowy: skoro osoby LGBTQ już muszą istnieć a Unia nam o tym przypomina, to niech sobie istnieją, ale niech im się nie wydaje, że zasługują na cokolwiek.

Przemek "Multilicus" Szczepłocki