Należymy do:

Marsz Równości: Policja kluczy, TVN zaprzecza; skarga SPR do KRRiT oraz do REM

Ani TVN24 ani Policja nie mają sobie niczego do zarzucenia w prawie telewizyjnej relacji z majowego Marszu Równości. SPR jest zgoła innego zdania i wysłało skargi na nadawcę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Etyki Mediów.

Na nasze pisma wzywające do wyjaśnień jako pierwszy zareagował insp. Krzysztof Łaszkiewicz, Pełnomocnik Komendanta Głównego Policji ds. Ochrony Praw Człowieka.

Łaszkiewicz - ws. Marszu Równości.jpg
JPG Image 289.4 KB

Niewiele później dotarły do nas pisma od TVN S.A., nadawcy programu telewizyjnego TVN24, oraz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

 

Policja odrzuca nasze zarzuty twierdząc, że jej funkcjonariusz - komentując dla TVN24 zajścia podczas Marszu - "skoncentrowany był wyłącznie na podsumowaniu przygotowania Policji do reagowania na ewentualne incydenty, które jak wskazuje praktyka policyjna, przy okazji dużych zgromadze publicznych, hipotetycznie zawsze mogą się wydarzyć". Cóż, zapewne właśnie dlatego policjant powiedział w TVN24: "od początku wiedzieliśmy, że to nie będzie – wbrew zapewnieniom organizatorów – jakieś pokojowe przemarsze, pokojowe manifestacje" - bo organizatorzy Marszu Równości zawsze lipnie zapewniają, że będzie pokojowo, a potem sięgają po kamienie i petardy.

KWP Kraków - odpowiedź ws. Marszu Równoś
JPG Image 100.8 KB
KWP Kraków - odpowiedź ws. Marszu Równoś
JPG Image 78.3 KB

Inną linię obrony przyjęła telewizja: twierdzi, że nasze wnioski były nieuprawnione a nagranie telewizyjne (to, w którym dziennikarka powiedziała: "te dwie manifestacje, które przeszły dzisiaj ulicami Krakowa, deklarowały, uczestnicy deklarowali, że będzie spokojnie – ale tak do końca spokojnie nie było. Najtrudniej było na Placu Szczepańskim tuż po godzinie 14:00, kiedy uczestnicy i Marszu Równości i narodowców spotkali się właśnie tam. Oddzielał ich kordon policyjny. Dzięki temu nie doszło do jakichś szczególnych i bezpośrednich starć, ale: przerzucali się okrzykami, przerzucali się wrogimi hasłami, również doszło do rzucania petardami i kamieniami") należy odczytywać razem z tekstem artykułu opublikowanego na stronie stacji, z którego wynika, że kamieniami rzucały osoby uczestniczące w manifestacji NOP. W tym, że materiał telewzyjny należy odbierać razem z tekstem umieszczonym w internecie - TVN S.A. nie widzi problemu. Widać na tym właśnie polega telewizja: nie tylko obraz i dźwięk się liczą, trzeba jeszcze sobie doczytać to i owo na stronie internetowej stacji.

TVN - odpowiedź ws. Marszu (23.07.2012).
Adobe Acrobat Document 312.8 KB

Tłumaczenia TVN S.A. zostały przez SPR uznane za niepoważne i nie do przyjęcia. Wobec tego zdecydowano o złożeniu skarg do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz do Rady Etyki Mediów - ich treść publikujemy poniżej.

KRRiT - ws. Marszu Równości (12.08.2012)
JPG Image 733.2 KB
REM - ws. Marszu Równości (12.08.2012).j
JPG Image 705.8 KB