Należymy do:

SPR pisze do Rady Etyki Mediów ws. homofobicznej histerii Solidarnej Polski

Wobec zapowiedzi złożenia przez Solidarną Polskę skargi do Rady Etyki Mediów na redakcję "Newsweeka" (chodzi o okładkę tygodnika i tekst "Dwie mamy, dziecko i szafa"), SPR postanowiło napisać do Rady i przestawić jej swój punkt widzenia. Liczymy na jego uwzględnienie oraz na potraktowanie skargi SP tak, jak na to zasługuje: jako przejawu homofobicznej histerii. W przeszłości Rada nie potwierdzałą zarzutów o homofobię mediów, ale może - tym razem - potwierdzi homofobię partii Zbigniewa Ziobry.

Toruń, 16 lipca 2012 roku

 

Rada Etyki Mediów

ul. Woronicza 17, Bud. B15, pok. 13/13A

00 – 999 Warszawa

 

Stowarzyszenie Na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer "Pracownia Różnorodności" niniejszym wnosi o oddalenie przez Radę Etyki Mediów skargi złożonej przez partię "Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro", dotyczącej okładki tygodnika "Newsweek" (28/2012, 09-15.07.2012), zawierającej napis "Tak to nasze dziecko Czas zrozumieć, że homoseksualne pary z dziećmi są wśród nas", oraz – zawartego w tym samym numerze w/w czasopisma – tekstu "Dwie mamy, dziecko i szafa" autorstwa Anny Szulc. Złożenie skargi zostało zapowiedziane przez Patryka Jakiego, posła w/w ugrupowania, podczas konferencji prasowej w Sejmie, która odbyła się 10 lipca 2012 roku (nagranie konferencji dostępne jest na stronie internetowej Sejmu pod adresem: www.sejm.gov.pl/ sejm7.nsf/transmisje.xsp?unid=CA45C83735400276C1257A37002FA036). Podczas przedmiotowej konferencji P. Jaki postawił redakcji "Newsweek Polska" szereg zarzutów, w tym m.in.:

  • "nachalną propagandę homoseksualną" oraz użycie dziecka jako "narzędzia propagandy homoseksualnej" – przy czym należy wskazać, że homoseksualności, podobnie jak żadnej innej orientacji seksualnej, nie można "propagować", gdyż jest ona wrodzoną i trwałą cechą biologiczną, ponadto należy wskazać, że samo określenie "propaganda homoseksualna" – jako oczywiście nieprawdziwe – jest insynuacją obraźliwą dla osób homoseksualnych, zakładającą, że ich orientacja seksualna jest nabyta, w jakiś sposób szkodliwa i gorsza od heteroseksualności, a dodatkowo niebezpieczna przez to, że próbuje się ją "propagować", tj. przenieść na innych ludzi; z wypowiedzi P. Jakiego wynika wręcz, że dla realizacji tego złowrogiego celu wykorzystywane są nawet niewinne dzieci – co ma miejsce poprzez publikację zdjęcia dziecka i matki oraz jej partnerki na okładce "Newsweeka";
  • wypełnienie w/w tekstu "skrajnymi manipulacjami znanymi z poprzednich systemów" – przy czym jedyny przykład "skrajnej manipulacji" podany przez P. Jakiego dotyczył rzekomych przeszkód prawnych w odbieraniu korespondencji za inną osobę, czego w w/w tekście nie stwierdzono – opisano w nim jedynie pragnienie jednej z bohaterek tekstu, aby odbieranie korespondencji, wspólne wzięcie kredytu na mieszkanie oraz uzyskanie informacji o stanie zdrowia odbywało się normalnie – "to znaczy bez strachu"; tekst nie zajmuje się zatem sferą regulacji prawnych, jak twierdził P. Jaki w podanym przez siebie przykładzie rzekomej "skrajnej manipulacji", ale sferą emocji i uczuć, obaw, jakie towarzyszą osobom pozostającym w związkach jednopłciowych (nieprawidłowo określanych jako "związki homoseksualne");
  • "nakłanianie/nawoływanie do łamania prawa, które określa model rodziny" – przy czym należy wskazać, że żaden przepis polskiego prawa nie "określa modelu rodziny", nie definiuje, w sposób wiążący dla całego systemu prawnego, pojęcia "rodziny" ani nie określa, jakie osoby tworzą rodzinę;
  • nakłanianie/nawoływanie do łamania Konstytucji RP, która określa, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny a nie dwóch kobiet oraz "propagowanie alternatywnego modelu małżeństwa" – przy czym należy wskazać, że w w/w tekście słowo "małżeństwo" padło zaledwie jeden raz (jako część wypowiedzi warszawskiego radnego Krystiana Legierskiego o tzw. "białych małżeństwach") a tekst w żaden sposób nie odnosił się do jakiegokolwiek "alternatywnego modelu małżeństwa" ani go nie "propagował", nie twierdzono w nim także, aby małżeństwem był związek inny niż kobiety i mężczyzny.

 

Jak z powyższego widać, wszystkie zarzuty postawione przez P. Jakiego z "Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro" są całkowicie bezzasadne i niedorzeczne a ponadto ujawniają jego rażącą niekompetencję w sprawach, o których się wypowiedział, oraz bardzo silną homofobię, tj. irracjonalną, bezpodstawną niechęć czy wręcz nienawiść do osób nieheteroseksualnych, w tym homoseksualnych, a zatem wadę, którą – jak rasizm, ksenofobię, mizoginię czy antysemityzm – można i należy skorygować poprzez odpowiednią edukację.

 

Stowarzyszenie "Pracownia Różnorodności" z zadowoleniem przyjęło w/w okładkę i tekst. W ocenie Stowarzyszenia są one całkowicie zgodne z Kartą Etyczną Mediów, w tym w pełni respektują zasadę prawdy, zasadę obiektywizmu oraz zasadę szacunku i tolerancji. W świetle powyższego Stowarzyszenie wnosi jak wyżej.

 

Z poważaniem

(-) Przemysław Szczepłocki

(-) Karolina Orcholska

 

Do wiadomości:

  • redakcja "Newsweek Polska", ul. Domaniewska 52, 02-672 Warszawa.
REM - ws. skargi SP (15.07.2012).jpg
JPG Image 503.8 KB