Włącz się!

Nie siedź na kanapie, nie czekaj aż inni ludzie zrobią coś za Ciebie.
To zaangażowanie Twoje i dziesiątek ludzi takich jak Ty, może coś zmienić na lepsze. Jeśli masz już dość homofobii. Jeśli chcesz poznać ludzi podobnie myślących. Jeśli po prostu nudzisz się w domu. Dołącz do nas! Napisz do Justyny

Należymy do:

SPR popiera Porozumienie 11 Listopada

SPR popiera blokadę marszu środowisk faszystowskich ulicami Warszawy w dniu Święta Niepodległości 11 listopada.

Poparcie tej inicjatywy jest dla SPR rzeczą naturalną, robimy to już drugi rok z rzędu – komentuje Przemek Szczepłocki prawnik SPR. – Dla nas manifestowanie szowinizmu, ksenofobii i homofobii, a takie widzimy intencje „Marszu Niepodległości”, jest nie do przyjęcia. Święto Niepodległości upamiętnia wyzwolenie, tryumf wolności, to dzień radości, powód do dumy, że tyrania i opresja, okupacja i przemoc zostały pokonane. Z lat ubiegłych wiemy, że „Marsz Niepodległości” hołduje zupełnie innym wartościom, że organizowany jest w zupełnie innym celu, w celu jednoznacznie złym – podkreśla Przemek. – To zgroza, że podczas Święta Niepodległości uprawiana będzie promocja wrogości wobec innych ludzi, szerzenie podziałów na „swoich” i „obcych” oraz propaganda homofobiczna – w tym wymachiwanie napisem „Zakaz pedałowania”. SPRzeciwiamy się takim „obchodom” i wspieramy ludzi, którzy widzą to podobnie.

Więcej informacji o blokadzie marszu można znaleźć na stronie organizatorów i organizatorek blokady: www.11listopada.org

- Wiemy, że nacjonaliści i neofaszyści ponownie planują przemarsz ulicami Warszawy – czytamy na stronie organizatorów blokady. - Wiemy, że zabiegają o przyciągnięcie osób spoza swoich struktur, aby nadać mu charakter „powszechności”. Wiemy, że w tym roku sygnują go jako „Stowarzyszenie Marsz Niepodległości”, co jest kolejnym kamuflażem. Wszystko po to, aby nie odstraszać zwykłego obywatela nazwami ONR, Młodzież Wszechpolska, NOP, Blood & Honour czy Combat 18. Jednak to te ugrupowania prowadzą największą mobilizację na ten marsz.

Pamiętajmy, że 11. listopada w całym kraju odbywa się wiele zgromadzeń i imprez, na których można dać wyraz patriotycznym odczuciom. Kto z tych wielu form świadomie wybiera maszerowanie u boku ugrupowań faszyzujących, ten nie tylko legitymizuje ich działalność, ale też nie powinien się dziwić, że jest z nimi utożsamiany - podkreślają organizatorzy.

Nasze działania są próbą oddolnego budowania solidarności społecznej wypływającej z szacunku do każdego człowieka bez względu na pochodzenie, wyznanie, płeć czy orientację seksualną. Skoro neofaszyści chcą ponownie maszerować, nam nie pozostaje nic innego, jak znów zablokować ten przemarsz. Nie ma i nigdy nie będzie przyzwolenia na działania ludzi nawołujących do dyskryminacji, a wręcz organizujących się w tym celu.