Należymy do:

Czy homofobię można pogodzić z zawodową etyką naukowca?

Czy opinia prawna sporządzona przez członka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk może być homofobicznym manifestem? Co z zasadami etycznymi, które obowiązują w PAN, zgodnie z którymi naukowcy mają się zajmować tylko swoją dyscypliną naukową? SPR proponuje, żeby Komitet Etyki w Nauce PAN przyjrzał się opinii prof. Leszka Wiśniewskiego przygotowanej dla Senatu.

W opinii prawnika – prof. Leszka Wiśniewskiego – jest nie tylko o prawie. Jest tam wszystko.

  • Ideologia: "Ofensywa homoseksualizmu prowadzona jest pod sztandarem obrony praw człowieka".
  • Demografia: "Pary homoseksualne nie wnoszą niczego do realizacji tego fundamentalnego prawa naturalnego, a przeciwnie, im więcej będzie homoseksualistów, tym gorsze będą perspektywy przyrostu naturalnego, który gwarantuje rozwój społeczny, gospodarczy, kulturalny i wszelki inny sprzyjający prawom człowieka".
  • Moralność: "Obserwuje się też stałą eskalację poglądów o równości małżeństw homoseksualnych z heteroseksualnymi. Poglądy takie są sprzeczne z utrwalonymi w społeczeństwach wartościami, wielowiekową tradycją kultury europejskiej, chrześcijańskiej i innych religii".
  • Medycyna: "osoby te mimo sprzecznych z naturą skłonności czy upodobań", "Nie ma tam mowy o orientacji seksualnej, która zresztą może dotyczyć nie tylko homoseksualizmu, lecz także na przykład pedofilii (którą w Belgii i Holandii postuluje się zalegalizować) bigamii czy poligamii (legalnej w państwach muzułmańskich) i wielu innych odmian  "orientacji seksualnej"".
  • Ważkie pytania: "Dlaczego więc propaganda homoseksualizmu ma być popierana przez społeczeństwa skoro prawom człowieka nie służy, lecz im szkodzi"?.
  • I precyzyjna, naukowa konkluzja: "dominujący liczebnie heteroseksualiści i nieliczni homoseksualiści są to dwie odmienne grupy społeczne o przeciwstawnych rolach społecznych".

To nie fragment manifestu programowego jakiejś skrajnie prawicowej partii, to nie cytaty występu Paula Camerona ani wywiadu z Romanem Giertychem. To fragmenty płatnej opinii prawnej zleconej przez Senat członkowi Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk – prof. L. Wiśniewskiemu. Całość można przeczytać tutaj: www.senat.gov.pl/k7/dok/opinia/2011/oe-168.pdf. Autor jest wykładowcą Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości w Poznaniu i specjalizuje się – to nie żart – w prawach człowieka. Senat poprosił go o opinię, czy nowa ustawa "Prawo prywatne międzynarodowe" jest zgodna z art. 18 Konstytucji RP, dotyczącym m.in. małżeństwa. W tle: histeria jednej z partii oraz popierającej ją telewizji, że nowa ustawa będzie stanowić "furtkę", przez którą małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach wedrą się do polskiego systemu prawnego.

Ze zbioru zasad i wytycznych pt. "Dobre obyczaje w nauce" przygotowanego przez Komitet Etyki w Nauce PAN: "Pracownika nauki obowiązują zasady etyki ogólnoludzkiej, w szczególności zasady dobrych obyczajów w nauce. Etyka ogólnoludzka obowiązuje pracownika nauki tak jak każdego człowieka, ale odpowiedzialność jest jego większa ze względu na wyższy stopień świadomości, a także dlatego, że pracownikom nauki przypisuje się wysoką rangę w społecznej hierarchii i postrzega ich jako autorytety w życiu społecznym. (...) Pracownik nauki powinien ustawicznie poszerzać i pogłębiać swą wiedzę i doskonalić umiejętności. (...) Pracownik nauki podejmuje się opracowania ekspertyzy lub jej części tylko w zakresie swojej specjalności i tylko wtedy, kiedy może ją oprzeć na odpowiedniej wiedzy i doświadczeniu. (...) Pracownik nauki opracowuje każdą ekspertyzę rzetelnie i odpowiedzialnie, w oparciu o aktualny stan wiedzy naukowej i o pełne rozpoznanie istotnych faktów i okoliczności. (...) Pracownik nauki respektuje prawo człowieka do prawdy i informacji i stara się je urzeczywistnić. Pracownik nauki uważa za swój obowiązek dostarczenie społeczeństwu lub zainteresowanym grupom społecznym rzetelnych informacji naukowych w zakresie i stopniu umożliwiającym im prawidłowe rozeznanie i obronę swych interesów. Pracownik nauki przeciwstawia się wszelkim próbom blokowania, zniekształcania lub opóźniania takich informacji."

Po lekturze opinii prof. L. Wiśniewskiego oraz po zapoznaniu się ze zbiorem zasad i wytycznych "Dobre obyczaje w nauce", który obowiązuje prof. L. Wiśniewskiego jako członka PAN, SPR postanowiło zapytać Komitet Etyki w Nauce, czy w/w zasady i wytyczne nie zostały naruszone przez autora opinii.

List do PAN
PAN-Komitet-Etyki-w-Nauce-ws.-Leszka-Wi_
Adobe Acrobat Document 75.4 KB