Należymy do:

SPR przeciw Pięcie, SPR przeciw mowie nienawiści

Niemal rok temu Stanisław Pięta, wybrany do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości, złożył interpelację dotyczącą wystawy ?Ars Homo Erotica?. Napisana niemal w całości językiem homofobicznej mowy nienawiści wywołała protesty osób i organizacji LGBTQ oraz krytykę w mediach. Autor interpelacji nie cofnął swoich homofobicznych wypowiedzi. Teraz – jeśli nie zasłoni się immunitetem – stanie z ich powodu przed sądem.

Co poseł Pięta napisał w swojej interpelacji, że skierowano przeciw niemu akt oskarżenia?

  • Stwierdził, że homoseksualność jest "podobna" do nekrofilii, pedofilii oraz zoofilii.
  • Nazwał homoseksualność "dewiacją", :zboczeniem seksualnym" oraz "odchyleniami seksualnymi".
  • Stwierdził, że wystawa "Ars Homo Erotica" uczyni z Muzeum Narodowego w Warszawie "wychodek".
  • Stwierdził, że wystawa "Ars Homo Erotica" będzie "narzędziem demoralizacji społeczeństwa w rękach marginalnej, wyizolowanej grupy".
  • Nazwał osoby przygotowujące EuroPride 2010 "środowiskiem zboczeńców seksualnych".
  • Stwierdził, że w Polsce postępuje "zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez lobby homoseksualne".
  • Nazwał warszawskie Parady Równości "marszami zboczeńców".

Całą interpelację Stanisława Pięty można przeczytać na stronie Sejmu pod adresem:
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/3001bd8%2078392962bc12573b500459bdb/30e68b3f4b83fce2c125765e004d4c89?OpenDocument

Pracownia Różnorodności wezwała posła PiS do odwołania homofobicznych wypowiedzi zawartych w jego interpelacji oraz przeproszenia za nie. Poseł nigdy nie odpowiedział nam bezpośrednio, natomiast w mediach stwierdził że "ten rodzaj niedomagania seksualnego nie jest przeze mnie rozpoznany. Mam ważniejsze sprawy na głowie". Pismo Pracowni Różnorodności nazwał "niezbornym" i zapowiedział, że "zostawi je bez dalszego biegu" (http://wiadomosci.onet.pl/kraj/homoseksualisci-postawili-ultimatum-poslowi-pis,1,3572637,wiadomosc.html).

Interpelacją posła Pięty nie chciała się też zająć warszawska prokuratura. Jak stwierdzono, w sprawie nie ma interesu społecznego, który wymagałby, żeby przestępstwo zniesławienia za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 kk) zostało objęte ściganiem z urzędu. Prokuratura uznała nasze zawiadomienie o przestępstwie za dowód na to, że SPR "reprezentowane jest przez osoby wykształcone, pełnoletnie, odnoszące się w zawiadomieniu tak do poglądów doktryny jak i orzeczeń Sądu Najwyższego, co wskazuje na dobrą znajomość prawa". Skoro tak – stwierdziła prokuratura – Pracownia Różnorodności może sama ścigać posła PiS wnosząc prywatny akt oskarżenia przeciw niemu.

Wbrew temu, co napisała nam prokuratura, SPR nie może wnieść aktu oskarżenia – nie jest w tej sprawie pokrzywdzone (nie organizowało EuroPride 2010 ani żadnej z Parad Równości ani "Ars Homo Erotica", więc ta część interpelacji nas nie obejmuje, SPR nie jest też osobą homoseksualną, więc nie może poczuć się zniesławione interpelacją). Prywatny akt oskarżenia musiała złożyć konkretna osoba homoseksualna, która poczuła się zniesławiona interpelacją posła Pięty. Taką osobą jest Przemek Szczepłocki z zarządu Pracowni Różnorodności. Sąd nie będzie mógł rozpoznać sprawy, jeśli Sejm nie zgodzi się na pociągnięcie Stanisława Pięty do odpowiedzialności. Mamy nadzieję, że z uzyskaniem takiej zgody Sejmu nie będzie problemu.