Włącz się!

Nie siedź na kanapie, nie czekaj aż inni ludzie zrobią coś za Ciebie.
To zaangażowanie Twoje i dziesiątek ludzi takich jak Ty, może coś zmienić na lepsze. Jeśli masz już dość homofobii. Jeśli chcesz poznać ludzi podobnie myślących. Jeśli po prostu nudzisz się w domu. Dołącz do nas! Napisz do Justyny

Należymy do:

SPR reaguje na homofobiczne wypowiedzi wiceprezydenta Olsztyna

Stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności” zaskoczone homofobicznymi wypowiedziami publicznego urzędnika – wiceprezydenta miasta Olsztyn Jerzego Szmita – uznało iż nie mogą one pozostać bez odpowiedzi. Skierowaliśmy niniejsze pismo do Prezydenta Miasta Olsztyna.

Szanowny Panie Prezydencie,

Stowarzyszenie na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer "Pracownia Różnorodności" z/s w Toruniu, pozarządowa organizacja działająca dla poprawy sytuacji społecznej i prawnej osób LGBTQ (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, osób transpłciowych i osób queer), niniejszym zwraca się do Pana w sprawie wypowiedzi Pana zastępcy, pana Jerzego Szmita.

Jak wynika z informacji opublikowanych na n/w stronach internetowych, pan J. Szmit krytycznie odniósł się do Festiwalu "Bez tabu", który odbył się w Olsztynie w dniach 25-28 listopada 2009 roku.

Według "Gazety Wyborczej" pan J. Szmit miał powiedzieć w tym kontekście, że "Jest duże oburzenie. Głosy krytyki dotarły do mnie choćby ze strony przedstawicieli Akcji Katolickiej. Miejska scena nie jest odpowiednim miejscem, żeby propagować ideologię gejowską. Nie ma moralnego przyzwolenia dla takich rzeczy." (http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,7333154,Jerzy_Szmit__ wiceprezydent_Olsztyna___Nie__dla_gejow.html). Materiał opublikowany przez "Gazetę Wyborczą" podaje, że zastrzeżenia pana J. Szmita wzbudził występ drag queens, o którym miał on powiedzieć: "Nie zabraniam nikomu tańca w damskiej koszulce, jednak miasto nie powinno do tego przykładać ręki. Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z poszukiwaniami artystycznymi. Już umówiłem się na rozmowę w tej sprawie z prezydentem Piotrem Grzymowiczem i sądzę, że zainterweniuje w tej sprawie."

Portal Olsztyn.wm.pl podaje z kolei, że pan J. Szmit miał - odnośnie Festiwalu "Bez tabu" i przedmiotowego występu - stwierdzić: "O tym festiwalu czytałem tylko relacje prasowe w "Gazecie Olsztyńskiej". Nie mam jednak wątpliwości, że miasto nie powinno współfinansować występów facetów przebranych w damskie stroje" (http://olsztyn.wm.pl/Facetom-w-kieckach-Jerzy-Szmit-mowi-nie!,84537).

Zaniepokojenie naszego Stowarzyszenia budzi szereg okoliczności związanych z przytoczonymi wyżej wypowiedziami pana J. Szmita.

Już na wstępie podkreślić należy, że pan J. Szmit sam stwierdził, że o festiwalu "tylko czytał" w "Gazecie Olsztyńskiej". Trzeba też zauważyć, że – o ile pan J. Szmit odwoływał się w jednej ze swoich wypowiedzi do ?dużego oburzenia? oraz "głosów krytyki", które do niego dotarły - o tyle nie ograniczył się do ich przekazania, ale – znając przedmiotową imprezę jedynie z opisu w "Gazecie Olsztyńskiej" – zajął w jej sprawie jednoznacznie negatywne stanowisko.

Przypomnienia wymaga, że Festiwal "Bez tabu" trwał cztery dni, a jego program obejmował szereg pokazów filmowych (m.in. ze zbioru trzeciej edycji festiwalu filmowego "a million different loves?!"), dyskusje, spotkania z zaproszonymi osobami, prelekcję, spektakl oraz występ kabaretu. Festiwalowi towarzyszyła też wystawa. Tymczasem – swoją opinią o występie drag queens, stanowiącym zaledwie jeden punkt festiwalowego programu - pan J. Szmit niejako zakwestionował imprezę en bloc.

Zarzut postawiony festiwalowi przez pana J. Szmita wydaje się sprowadzać do wspierania (w tym współfinansowania) przez Gminę Miasto Olsztyn wydarzenia, które miało "propagować ideologię gejowską" - wydarzeniem tym miał być występ drag queens. Tak postawiony zarzut można ocenić jedynie jako niedorzeczny i absurdalny, co wynika z trzech podstawowych powodów:

- nie istnieje "ideologia gejowska" (tak jak nie istnieją "ideologia lesbijska", "ideologia biseksualna" ani "ideologia heteroseksualna"),
- występy drag queens nie służą propagowaniu jakiejkolwiek istniejącej (ani nieistniejącej) ideologii,
 - geje nie są jedynymi osobami wśród występujących jako drag queens - w takim charakterze występuje wiele osób heteroseksualnych.
 Zgodnie z definicją zawartą w internetowym Słowniku Wyrazów Obcych Władysława Kopalińskiego (www.slownik-online.pl) ideologia to "całokształt idei i poglądów na świat i życie społ. właściwy danej klasie (warstwie, grupie) społ., danemu kierunkowi, prądowi polit., ekon., art.?; Słownik Języka Polskiego PWN (http://sjp.pwn.pl) definiuje ideologię jako ?system poglądów, idei, pojęć jednostki lub grupy ludzi". Ideologia jest zatem pojęciem szerokim oraz czynnikiem łączącym osoby należące do danej grupy, ich wspólnym światopoglądem. W tym sensie ideologiami są m.in. konserwatyzm, socjalizm, liberalizm i anarchizm, ale także katolicyzm, judaizm, buddyzm czy konfucjanizm. Nie ma natomiast żadnego powiązania między sferą ideologii (sferą poglądów i przekonań) a sferą uwarunkowań biologicznych i fizycznych poszczególnych ludzi.

Przypisywanie gejom (homoseksualnym mężczyznom) posiadania jednej wspólnej i dominującej ideologii jest równie zasadne, co uznanie, że wspólną i dominującą ideologię mają osoby rudowłose ("ideologia rudych"), leworęczne ("leworęczna ideologia"), niebieskookie ("ideologia niebieskookich"), danej płci (np. "męska ideologia" - wyznawana przez wszystkich lub prawie wszystkich mężczyzn), należące do mniejszości narodowej lub etnicznej (np. "ideologia łemkowska"), należące do danej rasy (np. "murzyńska ideologia" - dominująca wśród osób czarnoskórych), albo urodzone w danym państwie (np. "amerykańska ideologia" - wspólna dla ludzi mieszkających lub urodzonych w USA).

Wśród gejów - podobnie jak wśród heteroseksualnych czy biseksualnych mężczyzn, jak wśród lesbijek i biseksualnych czy heteroseksualnych kobiet - są osoby wyznania rzymskokatolickiego, osoby o prawicowych przekonaniach, osoby niewierzące, osoby o liberalnych przekonaniach, czy osoby o poglądach socjalistycznych. Nie ma natomiast "ideologii gejów" ani "ideologii gejowskiej", tak jak nie ma "lesbijskiej ideologii", "ideologii osób biseksualnych" ani - o czym nikogo nie trzeba przekonywać – "ideologii osób heteroseksualnych".

Orientacja seksualna nie jest ideologią – to biologiczna cecha każdej osoby. Choć mechanizm kształtowania się orientacji seksualnej nie jest do końca poznany, to nie ulega dziś wątpliwości, że element wolicjonalny nie ma na nią wpływu: orientacji seksualnej nie można wybrać ani z niej zrezygnować, nie można jej też zmienić ani "wyleczyć". Orientacji seksualnej nie można propagować, promować ani przekazać innej osobie. Używanie - w odniesieniu do orientacji seksualnej jako takiej - podobnego języka, jest obraźliwe i uwłacza godności ludzkiej, niezależnie od tego, o jakiej orientacji seksualnej mowa.

Odnosząc się do występów drag queens należy podać tytułem wyjaśnienia, że mają one długą tradycję i są wykonywane nie tylko przez gejów czy mężczyzn nieheteroseksualnych, ale także przez wielu mężczyzn heteroseksualnych. Korzenie działalności artystycznej drag queens sięgają I wojny światowej - wśród wykonawców dominowali wówczas heteroseksualni mężczyźni (żołnierze wybranych jednostek). Współcześnie w występach drag queens nadal dominuje element rozrywkowy, oparty na połączeniu kabaretu, groteski i campu, ale bardzo istotny jest też element transgresji, dostrzegany i doceniany dopiero od niedawna. Drag queens - podobnie jak drag kings - używają przesady, ostentacji i grają stereotypowymi wyobrażeniami o płci w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, czym są kobiecość, męskość i płeć jako taka, czy i na ile są to zjawiska trwałe, a na ile umowne, zmienne, zależne od danej kultury, jakie są ich składowe oraz co je definiuje. Ten poznawczy - a nie tylko artystyczny – walor sztuki drag queens dawno już doceniła nauka (patrz teoria queer i gender studies); pozostaje jedynie żałować, że zachodnie osiągnięcia w tym zakresie docierają do Polski z dwudziestoletnim opóźnieniem. Powyższe nie zmienia faktu, że przedmiotowym występom nie towarzyszy jakakolwiek ideologia, a ponadto można je odczytywać wyłącznie na płaszczyźnie rozrywkowej, jak to robi znakomita większość osób oglądających popisy drag queens.

Jest ewidentne, że wypowiedzi pana J. Szmita, wymierzone w nieistniejącą  "ideologię gejowską" (propagowaną przy pomocy scenicznego występu), a de facto w obecność w przestrzeni publicznej osób homoseksualnych, były przejawem homofobii, tj. irracjonalnej niechęci i nienawiści do osób LGBTQ (lesbijek, gejów, osób biseksualnych, osób transpłciowych i osób queer), a osób homoseksualnych w szczególności. Świadczy o tym użyte przez pana J. Szmita stwierdzenie, że na "miejskiej scenie" dla "propagowania ideologii gejowskiej" nie ma "moralnego przyzwolenia". Zdaniem naszego Stowarzyszenia już to jedno stwierdzenie - zestawienie nieukrywanej orientacji seksualnej (przedstawionej nieprawdziwie jako "ideologia") z "moralnością" - przesądza o homofobicznym charakterze wypowiedzi pana J. Szmita. Jak wskazano wyżej, orientacja seksualna, w tym orientacja homoseksualna, jest obiektywną, biologiczną cechą danej osoby. Imputowanie, że jest inaczej, w tym przypisywanie publicznej działalności osób homoseksualnych cech nagannej ideologii, na szerzenie której nie pozwala moralność - to przejawy homofobicznej mowy nienawiści, znanej m.in. z wystąpień Romana Giertycha, Mirosława Orzechowskiego i Wojciecha Wierzejskiego. Wypowiedzi takie spotkały się ze słusznym oburzeniem i krytyką m.in. ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem naszego Stowarzyszenia na wypowiedzi takie nie może być miejsca w dyskursie publicznym w naszym kraju.

Pan J. Szmit nie określił, czy o Festiwalu "Bez tabu" wypowiadał się jako prywatny obywatel, jako działacz społeczny, jako członek partii, jako osoba należąca do kościoła lub związku wyznaniowego, czy jako zastępca Prezydenta Miasta Olsztyna. Nie ulega jednocześnie wątpliwości, że przedmiotowe wypowiedzi pana J. Szmita postrzegane były i są przede wszystkim (jeśli nie wyłącznie) przez pryzmat jego funkcji w Urzędzie Miasta Olsztyna. Nikt nie odmawia panu J. Szmitowi prawa do prywatnych poglądów, w tym nawet homofobicznych – ocena tych poglądów należała i należy m.in. do osób uczestniczących w wyborach samorządowych. Czym innym jest natomiast łączenie tych poglądów z pełnioną przez pana J. Szmita funkcją, co m.in. w omawianym przypadku nie powinno było mieć miejsca. Jako zastępca Prezydenta Miasta Olsztyna pan J. Szmit - choć nie dysponuje mandatem z wyborów - nie mówi tylko w swoim imieniu, ale w imieniu zbiorowości, jaką jest Gmina Miasto Olsztyn. Do zbiorowości tej należą nie tylko osoby heteroseksualne, ale także osoby homoseksualne, osoby biseksualne, osoby transpłciowe i osoby queer. Negatywne wypowiedzi na temat każdej z tych grup mogą bardzo niekorzystnie wpłynąć na wizerunek Olsztyna i jego władz - nie tylko w kraju, ale i wśród podmiotów zagranicznych, w szczególności miast partnerskich Olsztyna. Wskazać też należy, że wypowiedzi takie skutecznie utrwalają - nie tylko za granicą, ale także w społeczeństwie – wizerunek Polski homofobicznej, nieufnej i niechętnej wobec wszelkiej odmienności, niezdolnej do akceptacji różnorodności społecznej. Pozostaje niezrozumiałe, czemu wysoki urzędnik miejski postanowił publicznie zademonstrować homofobię, zamiast skorzystać z okazji do promocji Olsztyna jako miasta ludzi światłych, przyjaznych i otwartych.

W nawiązaniu do powyższego Stowarzyszenie na Rzecz Lesbijek, Gejów, Osób Biseksualnych, Osób Transpłciowych Oraz Osób Queer "Pracownia Różnorodności" wzywa Pana do zajęcia stanowiska w sprawie przytoczonych wyżej wypowiedzi pana J. Szmita. Prosimy w szczególności o informacje, czy przedmiotowe wypowiedzi pana J. Szmita były stanowiskiem władz Gminy Miasto Olsztyn oraz - jeśli takim stanowiskiem nie były - jakie kroki zostały bądź zostaną podjęte, aby zapobiec podobnym wystąpieniom zastępcy Prezydenta Miasta Olsztyna w przyszłości.