Należymy do:

List do Prawicy Rzeczpospolitej w sprawie homofobicznych wypowiedzi osób kandydujących z list tej partii w eurowyborach

26 maja br. osoby należące do partii Prawica Rzeczpospolitej, kandydujące w wyborach do Europarlamentu, na spotkaniu wyborczym w Kartuzach (pomorskie) wyraziły szereg nieprawdziwych, obraźliwych, i znieważających słów pod adresem osób homoseksualnych i homoseksualności. Słowa te zostały następnie powtórzone w środkach masowego przekazu. SPR postanowiło zareagować i wystosować do tej partii pismo informujące o stanie wiedzy dot. homoseksualności. Mamy także nadzieję, iż osoby należące do tego ugrupowania zaprzestaną znieważania innych ludzi.

Kopie tego pisma otrzymały także redakcja portalu Kartuzy.info, Urząd Gminy Kartuzy, oraz Pełnomocnik Terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Gdańsku


Toruń, 3 czerwca 2009 r.

Krajowe Biuro Prawicy Rzeczypospolitej
ul. Wspólna 61
 00 - 687 Warszawa


Szanowni Państwo,

w nawiązaniu do materiału "O gejach, Kaszubach, kryzysie i wartościach rodzinnych czyli Prawica Rzeczypospolitej w Kartuzach" opublikowanego 27 maja 2009 roku przez portal internetowy Kartuzy.info oraz do innych publikacji poświęconych spotkaniu z kandydatami na posłów i kandydatkami na posłanki do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawicy Rzeczypospolitej, które odbyło się w Urzędzie Gminy w Kartuzach 26 maja 2009 roku, wyrażamy swoje stanowisko jak niżej.

Zgodnie z w/w publikacją, kandydatka Prawicy Rzeczypospolitej do Parlamentu Europejskiego, pani Maria Mięsikowska-Szreder, stwierdziła, że "homoseksualizm jest chorobą przekazywaną genetycznie i należy ją leczyć" a "zadaniem rodziców jest tak prowadzić dziecko od najmłodszych lat, aby ta choroba się w nim nie rozwinęła". Z kolei kandydujący do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawicy Rzeczypospolitej pan Stefan Czupa miał stwierdzić, że "homoseksualizm jest jakimś organicznym uszkodzeniem mózgu". Inny przedstawiciel Prawicy Rzeczypospolitej, pan Andrzej Czaplicki, miał powiedzieć, że "w USA funkcjonują zakłady, które leczą homoseksualizm", przy czym "w 99 proc. przypadków udaje się chorych wyleczyć". Pan A. Czaplicki miał też twierdzić, że środowiska gejowskie są finansowane przez międzynarodowe organizacje, żeby "robić zadymy", że ich członkowie żyją z parad, dzięki czemu mogą żyć na wysokim poziomie finansowym, podczas gdy "tych gejów jest tyle samo co np. jakichś tam transwestytów, koprofagów, zboczeńców". Jak wynika też z w/w publikacji, kandydatka Prawicy Rzeczypospolitej do Parlamentu Europejskiego, pani Sylwia Napiątek-Amielańczyk, uznała, że "obszar istnienia homoseksualistów nie powinien przeszkadzać w prawidłowym funkcjonowaniu normalnej rodziny".

Sygnatariuszki i sygnatariusze niniejszego listu wyrażają swoje głębokie zaniepokojenie treścią w/w publikacji. Perspektywa formułowania przytoczonych wyżej sądów i stwierdzeń przez osoby reprezentujące dowolną polską partię polityczną, w tym Prawicę Rzeczypospolitej, jest porażająca. Należy z całą mocą podkreślić, że poglądy takie nie tylko są rażąco sprzeczne z rzeczywistością oraz ustaleniami nauki, ale - przede wszystkim - są skrajnie obraźliwe dla osób homoseksualnych, w odrażający sposób naruszając przyrodzoną i niezbywalną godność każdej z nich.

Homoseksualność nie jest chorobą ani zaburzeniem psychicznym; homoseksualność jest orientacją psychoseksualną równorzędną heteroseksualności i biseksualności. Jest to ugruntowane stanowisko świata medycyny, które znalazło wyraz w szczególności w decyzji Światowej Organizacji Zdrowia o dokonaniu zmian w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (International Statistical Classification of Diseases and Related Health Problems), wskutek których homoseksualność wykreślono z listy zaburzeń psychicznych; zmiana weszła w życie w 1993 roku wraz z nową klasyfikacją (ICD-10) i obowiązuje do dzisiaj. Jeszcze w 1973 roku analogiczne stanowisko zajęło Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (korekta tzw. DSM-II, obowiązującego wówczas "Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders", tj. systemu diagnozy nozologicznej Towarzystwa). W świetle powyższego twierdzenie, że homoseksualność to choroba, jest głoszeniem ewidentnej nieprawdy. W zależności od świadomości osoby, która głosi nieprawdę w tym zakresie, może być ona również uznana za kłamstwo.

Nieprawdą jest też twierdzenie, że homoseksualność można "leczyć". Konsensus środowiska naukowego dotyczy nie tylko tego, że homoseksualność jest równorzędną orientacją psychoseksualną, ale także tego, że tzw. "terapia reperatywna" ("conversion therapy" albo "reparative therapy") oparta jest na błędnym założeniu, że homoseksualność jest per se chorobą lub zaburzeniem, a wysiłki podejmowane na rzecz zmiany orientacji psychoseksualnej mogą wywołać szkody u osób poddawanych takim zabiegom. Stanowisko takie zajęły m.in. następujące organizacje: Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, Amerykańska Akademia Pediatrii, Amerykańska Federacja Nauczycieli oraz Narodowe Towarzystwo Psychologów Szkolnych. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne - w swoim stanowisku z 2000 roku - stwierdziło wprost, że na potwierdzenie skuteczności "terapii reparatywnej" nie ma żadnych naukowych dowodów, że jej stosowanie jest sprzeczne z zasadą primum non nocere, a sama "terapia" opiera się na przekazywaniu poddawanej jej osobie nieprawdziwych informacji nt. homoseksualności i osób homoseksualnych oraz niesie szereg bardzo poważnych ryzyk i niebezpieczeństw dla poddawanej jej osoby (za publikacją: "Just the Facts About Sexual Orientation & Youth: A Primer for Principals, Educators and School Personnel" z 2008 roku).

Twierdzeń o zagranicznym finansowaniu "środowisk gejowskich" celem "robienia zadym" wręcz nie sposób komentować. Zdaniem sygnatariuszy i sygnatariuszek niniejszego listu są to tezy jednoznacznie należące do kategorii urojeń i teorii spiskowych, to mimo wszystko są one bolesne i obelżywe dla ludzi zaangażowanych w poprawę sytuacji osób LGBTQ w Polsce.

Sygnatariuszki i sygnatariusze tego listu wyrażają szczerą nadzieję, że osoby występujące w imieniu Prawicy Rzeczypospolitej podczas spotkania w Kartuzach nie miały zamiaru obrazić ani poniżyć nikogo spośród mniejszości LGBTQ, a przytoczone przez media wypowiedzi były wyłącznie efektem rażącej ignorancji formułujących je osób. Ufamy, że niniejszy list doprowadzi do tego, że przypadki głoszenia oczywistej nieprawdy na temat osób LGBTQ, a w szczególności osób homoseksualnych, nie będą już miały miejsca w Prawicy Rzeczypospolitej.

Z poważaniem

członkinie i członkowie komitetu organizacyjnego stowarzyszenia „Pracownia Różnorodności


Otrzymują:
-redakcja portalu Kartuzy.info, Plac Św. Brunona 4, 83 - 300 Kartuzy;
-Urząd Gminy Kartuzy, ul. gen. J. Hallera 1, 83 - 300 Kartuzy;
-Pełnomocnik Terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Gdańsku, ul. Chmielna 54/57, 80 – 748 Gdańsk.